Lecz Carl-Theater, mimo wpływów Emila, odrzucił opertekę. Karczag okazał jednak większą przychylność i kupił ją z zamiarem wykorzystania przy okazji jako zapchajdziury w jednym z trzech swoich teatrów. Gdy w 1915 roku nastała wielka koniunktura teatralna, przypomniał sobie o tym, lecz wówczas okazało się, że muzyka Bertego nie nadaje się do wykorzystania. Poproszono tedy kompozytora, by zastąpił swą partyturę oryginalnymi kompozycjami Schuberta, dostosowując je jedynie do wymogów libretta — materialne korzyści autora miały przy tym nie doznać szwanku. Henryk, oburzony, odmówił. Karczag pozostał nieugięty, grożąc publicznym skandalem. Termin prób przybliżał się coraz bardziej, libreciści byli zrozpaczeni i w końcu Emil zdołał przekonać brata; ten ustąpił, lecz obmyślił nader subtelną zemstę. Nie posiadał ani talentu, ani koniecznej dyscypliny dla dokonania opracowania muzycznego. Skoro jednak panowie z teatru życzą sobie jako kompozytora Schuberta, będą go mieli — lecz w oryginale! I gdy z pomocą klajstru i nożyczek zabrał się do zestawiania muzyki, bynajmniej jej przy tym nie zniekształcając — co często mu zarzucano — wyświadczył samemu sobie, swym współpracownikom, wreszcie także i Schubertowi największą przysługę. Partytura Domku trzech dziewcząt (Berte nawet orkiestrację powierzył komuś obcemu) jest jedną z najbogatszych w całej operetkowej literaturze i wyróżnia się ponadto wśród innych opracowań absolutną wiernością. | |
|